Koniec maja soczyście zielony

Tak, tak wychodzi, że ostatnio nic nie wychodzi. Ale udało mi się dojechać zgodnie z planem na moje bagienko. Dobrze, że pamiętałam o gumowcach, bo teraz jakoś bardziej mokro niż na wiosnę. Maj przyniósł intensywny kolor zieleni, poprzetykany żółtym kolorem kosaćców i jaskrów. Ciepła wiosna sprawiła, że w tym roku wcześniej niż zwykle zrobiono pierwszy pokos. A zapach! zupełnie inny niż na zwykłych nadrzecznych łąkach. Szkoda, że na zdjęciach nie mogę Wam tego zapachu pokazać. Oszałamiający! Nie wiem co sprawia, że tak pachnie. Ziemia, słońce czy to, że wśród skoszonej trawy znalazły się i sitowie i tatarak? Zapach odurzający. Zabrałam dwie garści siana, pachnie mi teraz w domu, choć już nie tak intensywnie, jak lekko podsuszone.

Reklamy

2 thoughts on “Koniec maja soczyście zielony

  1. JaroMir

    Bagienko zazieleniło się, rudości już nie ma, a beże raczej wiosenno letnie niż zimowo wiosenne. Ładnie jest na bagienku, w Puszczy Knyszyńskiej również.
    Zapraszam ponownie na mojego bloga.
    Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s